Eksploatacja BMW E-39 530d: wymiana termostatu

4głosy

Ekstremalne warunki pogodowe, a szczególnie bardzo silne mrozy i duża ilość śniegu- to elementy pogody, które akurat nie ułatwiają życia kierowcom i samochodom w takim okresie. Bardzo wielu kierowców miało problemy z odpaleniem aut po nocnych mrozach, czy to z winy akumulatorów, czy też ogólnego stanu samochodu. W większości wypadków nie dokonało się bowiem przeglądu i nie zostały wymienione niezbędne przed sezonem zimowym części eksploatacyjne. W wielu wypadkach właśnie tej zimy powodem było także zamarzanie paliw (chodzi tu przede wszystkim o olej napędowy). Przyczyną takiego stanu rzeczy były paliwa nie dostosowane do tak niskich temperatur (rzędu -25 i niżej). Odkładająca się parafina w filtrach paliwowych skutecznie unieruchamiała auta w drodze. Winę za taki stan ponoszą dystrybutorzy hurtowi paliw jak i stacje. W środku zimy niedopuszczalnym zjawiskiem jest brak oleju napędowego o temperaturze mętnienia co najmniej -25 stopni. Właśnie brak zimowych paliw na niektórych stacjach, doprowadził wielu kierowców do korzystania z lawet. W takich wypadkach jedynym skutecznym rozwiązaniem doprowadzającym do uruchomienia auta jest wstawienie go do ciepłego garażu.

Problemem mniej istotnym ale mającym bardzo duże znaczenie w czasie jazdy jest ogrzewanie samochodu. Właściwa temperatura daje komfort podróżowania, szczególnie jeżeli ma się do przejechania kilkaset kilometrów drogi. Dobrze ogrzewane wnętrza aut są w takich sytuacjach nieocenionym dobrodziejstwem. Samochody wyposażone w nowoczesne silniki diesla mają problemy z dogrzaniem do temperatury 22-23 stopnie wnętrza pojazdu przy ekstremalnie niskich temperaturach zewnętrznych. Powodem niedogrzania silnika i wnętrza w wielu wypadkach bywają uszkodzone lub nieszczelnie zamykające się termostaty płynu chłodzącego silnik.

Niedogodność związana z niedogrzanym wnętrzem dopadła również i mnie w BMW 530d. Przyszło mi przejechać około 30 km w mrozie około -25 stopni, a wskaźnik temperatury ledwo się oderwał od kreski minimalnego wskazania. Chociaż jest zamontowane „Webasto” dogrzewające silnik, jednak tak niska temperatura zewnętrzna nie pozwoliła na uzyskanie normalnej temperatury pracy silnika, a tym samym właściwej temperatury we wnętrzu auta. Poprzednio nigdy nie miałem problemów z temperaturą cieczy chłodzącej, wskazówka termometru zawsze stała w pozycji pionowej (ci którzy znają deskę rozdzielczą E-39 wiedzą o co chodzi). Po powrocie pomyślałem, że chyba jest coś nie tak z termostatem i po rozmowach z innymi użytkownikami BMW z takimi silnikami postanowiłem go wymienić. W związku z tym kupiłem termostat w autoryzowanym salonie za 202 zł, a do wymiany zabrałem się sam.

W tym miejscu pokrótce opiszę jak to robiłem i jakie narzędzia do tego są potrzebne.

    

Należy zaopatrzyć się w klucz imbusowy nr V-5 , nóż monterski, kombinerki, klucz wewnętrzny torxa nr E-8, klucz nasadowy 10 oraz klucz płaski otwarty rozmiar 32. Pierwszą czynnością jaką należy zrobić jest podważenie nożem i wyjęcie przy pomocy kombinerek bolców blokujących zamocowanie osłony wentylatora chłodnicy do konstrukcji pasa przedniego.

 

Później zakładamy klucz płaski 32 na śrubę wentylatora przykręconą do wału korbowego silnika. Energicznym uderzeniem w klucz (jeżeli jest sprawne sprzęgło wiskotyczne wentylatora powinno się udać bez problemu) zgodnie z ruchem wskazówek zegara zluzowujemy dokręcenie wentylatora do wału korbowego. Pokręcając wentylatorem zgodnie z ruchem wskazówek zegara odkręcamy do końca wentylator. Po wyjęciu wentylatora razem z osłoną przystępujemy do spuszczenia płynu chłodzącego z układu odkręcając czerwone pokrętło pokazane na zdjęciu. Przed odkręceniem nakładamy na króciec spustowy w chłodnicy wąż o średnicy 12-`14 mm i spuszczamy płyn do podstawionego naczynia, luzując przed tym korek zbiorniczka płynu chłodzącego. Płyn spuszczamy do poziomu dolnego króćca termostatu w taki sposób, aby nie wylewał się z przewodu po demontażu termostatu.

   

Kolejnym krokiem jest odkręcenie przedniej osłony silnika aby mieć łatwiejszy dostęp do termostatu AGR, który odkręcamy w kolejnym kroku,

a następnie odkręcamy obejmy chłodnicy AGR i wyjmujemy ją, aby ułatwić sobie dostęp do termostatu płynu chłodzącego. Następnie wewnętrznym torxem E-8 odkręcamy 4 śruby mocujące termostat płynu chłodzącego i po zluzowaniu sprężynowo-drutowych zabezpieczeń mocujących termostat do układu chłodzącego wyjmujemy tenże termostat, a w jego miejsce wstawiamy nowy

   

Montaż zdemontowanych części w celu wymiany termostatu, dokonujemy w odwrotnej kolejności. Po zmontowaniu wszystkich części łącznie z wentylatorem (wentylator zakręcamy w odwrotnym kierunku do ruchu wskazówek zegara) i uzupełnieniu płynu odpalamy silnik, aby popracował przez kilka minut.

   

Chcąc by wnętrze samochodu było ogrzewane właściwie należy odpowietrzyć układ chłodzenia luzując korki odpowietrzające w celu usunięcia powietrza z układu. Po usunięciu powietrza dokręcić korki odpowietrzające i założyć osłonę przednią silnika. Taką operację należałoby powtórzyć po przejechaniu nawet kilkuset kilometrów aby mieć pewność właściwego odpowietrzenia.

UWAGA!!!

Po wymianie termostatu przystąpiłem do odpalenia samochodu i tu totalne zaskoczenie, samochód zachowywał się jakby miał rozładowany akumulator. Po przekręceniu kluczyka zapaliły mi się światła mijania chociaż przełącznik świateł stał w pozycji 0. Wszystkie kontrolki świeciły się normalnie ale próba włączenia rozrusznika kończyła się stukaniem przekaźników bez jakiejkolwiek reakcji kręcenia wałem przez rozrusznik. Podczas naprawy nie miałem włączonego radia ani innych odbiorników prądu, które mogłyby rozładować akumulator. Próby odpalenia na pożyczkę prądu z drugiego akumulatora również nie powiodły się, zachowanie było takie same. Nadmienię że prąd pożyczałem stosując odpowiedniej grubości przewody z BMW 330d. Szukając rozwiązań pozwalających na odpalenie auta odłączyłem akumulator od masy i po kilku minutach podłączyłem z powrotem. I kolejne zaskoczenie, o ile wszystkie kontrolki paliły się normalnie i przekaźniki zachowywały się cicho, to rozrusznik jednak nie kręcił w ogóle. W tym miejscu postanowiłem już nie eksperymentować z odpaleniem samochodu i podłączyłem akumulator do prostownika w celu naładowania go. Do odpalenia samochodu wróciłem następnego dnia rano i zachowanie było identyczne jak na koniec dnia poprzedniego. Wtedy postanowiłem spróbować odpalić przy pomocy drugiego kluczyka – silnik zagrał, a wielki kamień spadł mi z serca. Problem jednak pozostał, bo kluczyk którego dotychczas używałem już nie działał, czyli wypadł z systemu EWSa (immobiliser). Na razie jeżdżę na kluczykach zapasowych, byłem bowiem u fachowców od kodowania kluczy i od ręki nie udało się zakodować.

O historii kodowania czy to dorobienia kluczyka napiszę w jednym z następnych artykułów.

Mam prośbę, jeżeli ktokolwiek spotkał się z takim problemem, o podzielenie się swoimi doświadczeniami.

Wydaje mi się że problemy związane z odpaleniem auta wynikły z rozłączenia wtyczki (pokazanej na zdjęciu) zamocowanej na korpusie chłodnicy i próbą odpalenia auta bez podłączenia jej (po prostu zapomniałem podpiąć, a związane z tym kłopoty namnożyły się same).

Oceń artykuł
Ocena 4

Odpowiedzi

Anonim
Portret użytkownika Anonim

kolego wszystko okej poz tym że wiskoza jest przykręcona do pompy wody a nie do wału. pozdrawiam

Anonim
Portret użytkownika Anonim

no wlasnie do pompy jest przykrecona tez mi cos nie pasowalo

Anonim
Portret użytkownika Anonim

bmw 525d jest super

Anonim
Portret użytkownika Anonim

Poszukaj na googl o kodowaniu kluczyków do bmw e-39, jest to prosta czynność którą wykonasz sam w domu

Dodaj nową odpowiedź