Dni otwarte Renault 2009.09.11-13

Słowa kluczowe:
3głosy

Rozreklamowane w mediach lokalnych i ogólnopolskich „Dni otwarte Renault” skłoniły mnie do odwiedzenia najbliższego memu miejscu zamieszkania - salonu „Renault”. Traktując wizytę w salonie jako formę relaksu postanowiłem obejrzeć i nie ukrywam, że z zamiarem przejechania się również, wchodzącej na rynek trzeciej generacji Renault Megane Kombi - i nie tylko tego modelu.

    

Pewnie sporo pieniędzy wydał koncern mediom na rozreklamowanie akcji otwartych drzwi. Natomiast sama akcja od strony merytorycznej nie była przygotowana dobrze. Może więcej należałoby przeznaczyć środków na zapewnienie chociażby jednego egzemplarza do jazd testowych, o których tak często w reklamach przypominano oglądającym i słuchającym środków masowego przekazu. Nie wiem kto w tym miejscu nie nadążył za reklamą: dealer lokalny, czy centrala Renault. Mój pobyt w salonie miał miejsce w ostatnim dniu akcji, czyli w niedzielę, więc może samochód przygotowany do jazd testowych - został już sprzedany.

    

Należałoby zaznaczyć, że pracownicy salonu swoje obowiązki starali się wykonywać sumiennie i zaraz po wejściu zainteresowała się mną sympatyczna pani, która przedstawiła ofertę marki. Jako że tuż po przekroczeniu progu stał masywnie wyglądający w czarnym kolorze SUV KOLEOS, więc swoje zainteresowanie skierowałem ku niemu. Personel salonu krótko i źwięzle opowiedział o przedstawionym aucie zaznaczając, iż pomimo braku w dotychczasowej ofercie RENAULT pojazdów typu SUV, to wyżej przedstawiony bazuje na sprawdzonych rozwiązaniach NISSANA. Widoczny na zdjęciach egzemplarz był do kupienia w promocji za 107 000 zł, czyli z ceny fabrycznej 123 000 zł można było utargować 16 000 zł.

    

Z tak intensywnie reklamowanych “otwartych dni Renault” podczas których można było dokonać jazdy próbnej (tak było w reklamie powtarzanej co rusz w mediach) zostały tylko otwarte drzwi. Było w salonie tylko jedno Renault Megane Kombi, nie było w ogóle Laguny (przepraszam coupe jedna była)nawet do obejrzenia, nie mówiąc już o wykonaniu jazdy próbnej. Otoczenie salonu też nie przyciągało estetyką i czystością. Moim zdaniem to były przymknięte drzwi – pewnie kryzys branży motoryzacyjnej nie dotknął Renault i salonów sprzedających tą markę, w związku z tym nie muszą starać się o klienta. Akcja przygotowana źle, ale mimo wszystko przedstawiam kilka zdjęć oglądanych przeze mnie aut.

Oceń artykuł
Ocena 3

Odpowiedzi

Dodaj nową odpowiedź